doczekała się i Lenuśka! nareszcie Matka z domu wypuściła i pozwala na śniżku szaleć pozwala!
Sanki? ano stoją, czekają aż Córcia w swej łaskawości raczy na nich tyłeczek usadzić, chociaż Dziecię me zdecydowanie woli inne zimowe zabawy :) śniegu jest. Nawet sporo. Ale lepić bałwana to się póki co nie da :( za to psy śniegiem obsypać jak najbardziej :) zresztą to ulubione zajęcie Lelluśki ;) musimy Tatka zmobilizować, żeby nasz aparat zreanimował, to w sposób obrazowy pokażemy co się u nas dzieje :)
1 komentarz:
a u nas jedna wielka plucha się zrobiła;/;/;/ śniegu ni ma i jest jedna wielka lipa:(
Prześlij komentarz