Czyli o nowych zapędach Leluśkowych... No bo przecież po co bawić się książeczkami, rysować piekne rysunki na zwykłych, czystych kartkach? Skoro można od razu sięgnąć do notatek Matki i dorwać założenia Klasycznego Modelu Regresji Liniowej?? A może tak na kolosa z ekonometrii zabrać ze soba Lenuśkę?
Aż strach pomyśleć czym to Dziecko będzie sie bawiło za lat kilka....
Dobra, póki co, udało się odzyskać rzeczone notatki zamieniając je na farbki :) Nowość dnia dzisiejszego zademonstrowana Matce dosłownie przed chwilą.. tak zwany news - Lena załapala o co chodzi z nożyczkami ;) nie wiem czy można to już nazwać wycinaniem, ale sam sposób cięcia nożyczkami już ma opanowany ;)
Poza tym u nas biało sie zrobiło! Lena od rana gania z dzika radością "Mama, śnieg spadł". Póki co, jeszcze pada... jak przestanie, to trzeba będzie Dziecięciu rekawiczki wyszperać i na polko bałwana lepić :)
2 komentarze:
super blog i zapraszamy do nasz
jak już zna nożyczki to tylko czekam na wieści o...obciętej grzywce!:-P
Prześlij komentarz