Wczoraj Mikołajki, i widzę, że sporo maluchów dostało wspaniałe i piękne prezenty. A Lenka? A Lenka miała lekki przedsmak mikołajkowy jeszcze przed andrzejkami. Tatko kupił Córci wówczas puzzle z Kubusiem Puchatkiem, oraz pluszową "Bolonkę" czyli w wolnym tłumaczeniu biedronkę. Na mikołajki zostały zatem dziecięciu słodycze. Prezentowo jeszcze będzie, ale tym razem Mama przypilnuje, żeby prezenty dotrwały do Wigilii :)
Poza tym? a Dziecię nasze zdrowieje w tempie wprost ekspresowym! Wczoraj zostali z Tatusiem w domu, efekt? Tato poszedł nakarmic królicznki, a Lenka buty ubrała, czapę i na pole wyszła... Oj, szybko ponoc uciekała do domujak ją Tato zobaczył :P
A jutro cyba też czeka Tatka i Córcię samotny dzień w domu...a właściwie tylko poranek.. bo Mamcia powinna wybrać się na zajęcia jutro :( widać mój wspaniały entuzjazm? żeby w sobotę wstawać bladym świtem albo i wczesniej jeszcze bo zajęcia zaczynają się o 7.50???? W sumie, to nawet nie wiem czy mam busa, żeby na nie dojechać :P ale jakoś to ogarniemy ;) jakby nie było, to powinnam się cieszyć, bo w tygodniu nie mam możliwości wędrowania na te zajęcia i dlatego właśnie mam pozwolenie pana prowadzącego na uczestnictwo w zajęciach weekendowych ;)
Lenka właśnie zademonstrowała Tatusiowi "żółwika" :D
milego dnia wszystkim ;)
2 komentarze:
dobrze że tak szybko zdrowieje jeszcze trochę i pójdziecie bałwana lepić :)
no to fajnie ze zdrowko dopisuje....a co do wstawania oj znam ten ból jak w weekendmusze wstac rychlo rano a inni jeszcze smiacznie spia;/;/
Prześlij komentarz