poniedziałek, 23 grudnia 2013

świątecznie - cynamonowo :)

Atmosfera świąteczna zawitała i do naszego domu. Od kilku dni pachnie nam cynamonem :) Ciasteczka cynamonowo - miodowe, pieguski, a na koniec szarlotka! Lena dzielnie pomaa w kuchni przy wypiekach :) 
Choinka ubrana, na czubku zamiast tradycyjnej dzicy - aniołek - wykonany? a jakże by inaczej, przez Lenusię :)
Pierwszy rok, w którym Lena nie tylko podawała bombki, ale sama uwieszała ozdoby na drzewku. To nic, że z uporem maniaka chciała powiesic WSZYSTKIE bombki na jednej gałązce :P Najwidoczniej miała jakąś artystyczna wizję, która Tatko jednak ciut skorygował :)

Jutro Wigilia. Rodzinna, kameralna. Potem pierwszy dzień świąt i odwiedzinki najbliższych. Będzie rodzinnie, wesoło i już nie kameralnie :) Ojj, będzie miała Lena przed kim się popisywać :) 
Po świętach Sylwester, Nowy Rok, a wraz z nim zmiany w naszym - mniej więcej - uporządkowanym życiu. Lena idzie do przedszkola. Póki co, jest bardoz pozytywnie nastawiona. Oglądała zdjęcia przedszkolne, opowiadała Tatusiowi, że są zabawki, że są szafki ze znaczkami i że ona - Lenka wybierze sobie najładniejszy znaczek i to będzie jej półka :) a Matka? jak to na wyrodna Matkę przystalo liczy, że dziecko zapal i chęć nie przejdzie :P czas pokaże jak będzie, chociaż myślę, że bardzo dobrze :)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

czytanie globalne

Artystyczne zamiłowania Leny (na pewno nie ma ich po mnie, szczególnie tych plastycznych!) podziwiac można już na blogu. Od dni kilku Młoda dzielnie "wyżywa" się twórczo produkując różnego rodzaju ozdoby i kartki świąteczne. Nie tylko pociąg do zabaw plastycznych jest stałym elementem naszego życia. Lena od jakiegoś czasu przejawia chęć do całkowitej samodzielności (w ubieraniu, jedzeniu itp.), pomaga w gotowaniu, kroi warzywa do sałatki, ciastka piecze... 
Jakiś czas temu, Matka zauważyła, że u Dziecka pojawiło się zainteresowanie literkami. Niestety, MAć odpowiedniej wiedzy, żeby Dziecię w świat liter wprowadzać nie posiada... Sama z siebie nie czuła się nawet na siłach, by podjąć się tego zadania. Na szczęście? Od czego mamy Ciocie nauczycielki? :) Ciocia Madzia i Ciocia Joasia, podpowiedziały, naprowadziły, podsunęły temat do lektury. I tak oto Matka wpadla na ślad pewnego bloga poświęconemu właśnie czytaniu globalnemu. I co? Ano jestem pod ogromnym wrażeniem, jak małe dzieci rozpoczynają zabawę z czytaniem. Bo - u 3 latka zabawa to przecież podstawowy element rozkładu dnia. 
Ciekawa bardzo jestem jak Lenie spodoba się przygoda z czytaniem globalnym. Wczoraj, cały wieczór zajmowałam się przygotowywaniem kart do czytania globalnego. Z obrazkami. Ciocia Joasia mówiła na początek o czterech wyrazach. Ja z rozpędu mam przygotowanych... ponad 30 :D ale, nie zginie przecież :P A jeśli Lenie przypadkiem się nie spodoba? To będzie miała obrazki do kolorwania. Chociaż - takiej ewentualności pod uwagę nie biorę. Lena - póki co chętna jest do wszelakiej nauki, o ile proponowane "zabawy" są w odpowiednich porach. 
No nic, pożyjemy - zobaczymy jak to będzie. Wrażeniami i osiągnięciami na pewno będziemy sie chwalić :)

ozdoby świąteczne ciąg dalszy

Produkcja nam kwitnie. Dzisiaj - Aniołek. Tu jednak więcej pracy Mamy, ale więcej zabawy dla Leny :)


Mamy jeszcze choinke w kapeluszu, zdjęcie wrzucimy jutro :) o ile czas nam pozwoli, bo w planach mamy pieczenie ciasteczek - pieguski z czekoladą i z orzechami :) 

niedziela, 8 grudnia 2013

ozdoby świąteczne made by Lena :)

Lena poczuła dzisiaj przypływ artystycznej weny twórczej. Oto efekty:





Bałwan wisi na lodówce. A kartka z choinką? Pójdzie w świat :)

sobota, 7 grudnia 2013

Świąteczny czas

Powoli zbliżamy sie do świąt Bożego Narodzenia. U nas na wsi jeszcze przygotowań do świąt nie widać, ale Kraków to co innego. Galeria Krakowska przyozdobiona, Lena na sam widok oczy szeroko otworzyła. "Mama, ile bombek, Mama jaka wielka choinka". A jeszcze lodowisko od strony Dworca Głównego! Szał! Ale - łyżwy, to my chyba sobie odpuścimy jeszcze w tm roku :)
Lena zachwycona ozdobami świątecznymi. Chyba czas zacząć w domu przygotowywać ozdoby świąteczne. Dziecko będzie miało twórcze zajęcie :)
Efektami na pewno się pochwalimy. A póki co - dziś lub jutro planujemy wypiek ciasteczek cynamonowych (ponoć muszą przed świętami troche poleżeć i mocy urzędowej nabrać, i - zmięknąć trochę).
A na razie - foteczki z wielką choinką :)



Jak widać - Lena bardzej była zainteresowana choinkami i bombkami, lub raczej bombami, bo rozmiarowo to niektóre były większe niż głowa Leny :P, niż pozowaniem do zdjęć :)

piątek, 6 grudnia 2013

Córunia Tatunia :)

Dzisiaj z cyklu jak to córcia w ślady Taty idzie, czyli krótka relacja fotograficzna :)







No, to ściany mamy pomalowane :) jakby ktoś potrzebował kolor zmienić, to Lena chętnie jakim pędzlem czy wałkiem pomacha :P

niedziela, 1 grudnia 2013

dziura w zębie....

Lena z naszym Panem Stomatologiem zaprzyjaźniona jest od bardzo dawna. Raz na czas jakiś daje sobie nawet w paszczę zaglądnąć i przegląd uzębienia zrobić. Raz nawet dała posmarować zęby pastą jakąś taką specjalną, ale po tym "zabiegu" Pan Doktor był czas jakiś na cenzurowanym, bo "nie dobla pasta". Mam nadzieję, że już foch minął, bo czeka nas wizyta u naszego Doktora - Potwora, jak to zwykła mawiać pani Jola, ulubiona pomoc dentystyczna w gabinecie. Lena ma delikatną... hmm.. nie wiem czy to dziurą nazwać można, czy jak... górna dwójka przy dziąśle coś nam się psuje, coś jej tam jakby kawałka szkliwa brakuje. Młoda twierdzi, że ząb nie boli, ale Matka i tak do Dentysty zatarga. Mam nadzieję, że Lena z fotela nie zwieje :P

Poza tym.. pisałam kiedys wcześniej, że Lena obiecuje mi pomoc w kuchni, obiecuje, że będzie ze mna piec ciacha, ciasteczka... a potem? Dziecię zawsze jakies ciekawe zajęcie sobie znajdzie. O tym, że - dla odmiany - tym razem Lena obietnicę spełniła już pisałam. Nawet fotki zdaje się na dowód wklejałyśmy! Od tamtej pory, Lenka średnio przynajmniej raz dziennie pyta, czy idziemy piec ciasteczka. Może ja jakąs cukiernię czy ciastkarnię założę? Bo to na nasze warunki nie do przejedzenia będzie :P chociaż.. z drugiej strony.. idą święta, będzie czym Ciocie i Wujków częstować :P