piątek, 25 kwietnia 2014

wiosenne porządki

Dawno nas tu nie było. Nie, żeby się nic nie działo, ale.. Mamie się zacina blog ostatnio i różnie próby publikowania postów się nam kończą. Najczęściej kończy się Matce cierpliwość i na blogu naszym jeszcze zima króluje....
A dzieje sie dużo. Lena do przedszkola chadza. Kryzys nie ominął i nas. Po chorowaniu i 2 tyg w domu, młodej się odwidziało. Już nie chciała chodzic. Chciałaby w domu zostać. Ewentualnie jeśli "pseckole" to pod warunkiem, że Mama też idzie. Tydzień ryku był, płaczu, lecz Mać dzielnie dziecko w dobre ręce oddawała... Przeszło. Teraz znowu chodzi chętnie, choć czasem twierdzi, że nie chce... a 10 minut później biegnie z uśmiechem na dziobie zobaczyć się z koleżankami ( i kolegami, bo w przedszkolu pojawiło się dwóch rodzynków :) ). 
Lena rozwija się bardzo dobrze - szczególnie widać to w zakresie mowy. Nie ma już "afolota" a jest samolot. Nie mówi "idę pać" tylko spać. Nadal uwielbia wszelkie prace plastyczne, czytać książki i zadawać przy tym miliony pytań :P 
W trakcie naszej "nieobecności" na blogu Lena była pierwszy raz w teatrze, pierwszy raz u dentysty - nie tylko na przeglądzie a ząbka naprawiać... Dzielna była! ani się nie skrzywiła, ani nie pisnęła, ani nie zapłakała... Pan Doktor pozwolił wybrać sobie kolor plomby (zielony!!)

Przed nami majówka, mam nadzieję, ze wtedy uda mi sie usiąść na dłużej i opowiedzieć co u nas. I zdjęcia powklejać ;) no i że blog nasz będzie chętny do współpracy :)