Jak tylko Mamcia dopadnie komputer, bądź aparat cioci, to może będzie więcej fotek. Chwilowo dostało nam sie ino 4 sztuki :)
Na początek Solina i okolice ;)
I z ciocią Anią na zaporze w Solinie :)
I na koniec jeszcze na narocioszkach ;) Mama nawet narty na nogach ma, a Tato tylko udaje :) Z racji tego, że Matka z Ojcem swe pierwsze kroki na nartach stawiali, Leluśka zjeżdżała ze stoku tylko z wujkiem Robertem ;)
1 komentarz:
ale wam fajnie ze udalo wam się wyjechac na ferie:) dobrze ze chociaz udalo wam sie narty zalozyc i skorzystac z uroków zjeżdżania:) się nie przejmuj siniakiem ja pamiętam jak narty zakładałam pierwszy raz jak się poobijałam:) będzie dobrze zobaczysz:)
Prześlij komentarz