poniedziałek, 9 grudnia 2013

czytanie globalne

Artystyczne zamiłowania Leny (na pewno nie ma ich po mnie, szczególnie tych plastycznych!) podziwiac można już na blogu. Od dni kilku Młoda dzielnie "wyżywa" się twórczo produkując różnego rodzaju ozdoby i kartki świąteczne. Nie tylko pociąg do zabaw plastycznych jest stałym elementem naszego życia. Lena od jakiegoś czasu przejawia chęć do całkowitej samodzielności (w ubieraniu, jedzeniu itp.), pomaga w gotowaniu, kroi warzywa do sałatki, ciastka piecze... 
Jakiś czas temu, Matka zauważyła, że u Dziecka pojawiło się zainteresowanie literkami. Niestety, MAć odpowiedniej wiedzy, żeby Dziecię w świat liter wprowadzać nie posiada... Sama z siebie nie czuła się nawet na siłach, by podjąć się tego zadania. Na szczęście? Od czego mamy Ciocie nauczycielki? :) Ciocia Madzia i Ciocia Joasia, podpowiedziały, naprowadziły, podsunęły temat do lektury. I tak oto Matka wpadla na ślad pewnego bloga poświęconemu właśnie czytaniu globalnemu. I co? Ano jestem pod ogromnym wrażeniem, jak małe dzieci rozpoczynają zabawę z czytaniem. Bo - u 3 latka zabawa to przecież podstawowy element rozkładu dnia. 
Ciekawa bardzo jestem jak Lenie spodoba się przygoda z czytaniem globalnym. Wczoraj, cały wieczór zajmowałam się przygotowywaniem kart do czytania globalnego. Z obrazkami. Ciocia Joasia mówiła na początek o czterech wyrazach. Ja z rozpędu mam przygotowanych... ponad 30 :D ale, nie zginie przecież :P A jeśli Lenie przypadkiem się nie spodoba? To będzie miała obrazki do kolorwania. Chociaż - takiej ewentualności pod uwagę nie biorę. Lena - póki co chętna jest do wszelakiej nauki, o ile proponowane "zabawy" są w odpowiednich porach. 
No nic, pożyjemy - zobaczymy jak to będzie. Wrażeniami i osiągnięciami na pewno będziemy sie chwalić :)

2 komentarze:

Iwona pisze...

Ty a moja to literkami przez autobusy się zainteresowała i pytać zaczęła...wiesz wiedzy nie miałam ale sama jakoś z siebie jej literki pokazywałam uczyłam powiem ci ze kurcze fajnie jak dziecko tak chętnie samo do liter leci bo to jednak procentuje potem

Agnieszka (kreatywnik.pl) pisze...

Bo sztuką jest właśnie podążać za dzieckiem, na tym edukacja polegać powinna :)... Trzymamy kciuki, aby przygoda z globalnym czytaniem się udała, oczywiście czekamy na opis efektów.

Prześlij komentarz