Trochę się u nas ostatnio dzieje. Niestety Mama nie może znaleźć ani za bardzo czasu na bloga, ani nie za bardzo czuje przypływ weny twórczej, więc blog ... ehh.. no pusto nam się tutaj zrobiło :(
dziś tylko mała,szybka notatka, zanim starej Matce wsio z głowy wyleci.
Ferie, ferie i po feriach chciałoby się rzec. Najpierw Lena w Bieszczadach była, potem do Leny przyjechala siostra i dzikie szaleństwo stało się naszą codziennoscią. Matka cieszy się z ciszy i spokoju jaki nastał u nas w domu ;) pogoda na szczęście w tym czasie dopisała i dziewczyny, a zwłaszcza Patrycja, miały okazję wyszaleć się na polku, jeździć na sankach, bałwana lepić, w Tatusia śniegiem rzucać ;) wybawiły się nieziemsko.
W niedzielę, zanim Patrycja wróciła do siebie do domku, pojechaliśmy jeszcze w odwiedziny do babcci Eli. Nie wiem kto się bardziej cieszył, babcia czy dziewczyny ;)
Lena popisała się swoja troskliwością i opiekuńczością ;) U cioci Halinki jest bowiem mały dzidziuś. Dziewczynka. Izunia. Kuzynka Leny. Mać musiała się nacieszyć małym berbeciem. Jak ja szybko zapomniałam, jak maleńkie są takie dzieciaczki ;) Lena w pierwszej chwili chyba ociupinkę zazdrosna była, bo ledwo Mać czteromiesięczną Izę na ręce wzięła, tak od razu dziecię me zapałało do mnie wzmożonym uczuciem i poczuła nieodparta potrzebe tulenia do MAtki ;) Na szczęście po chwili jej przeszło. Lena po chwili musiała mi we wszystkim pomagać. Karmiła dzidziusia, smoczka podawała, a jak upadł na podłogę to do babci leciała "Babacia, umyj, brudny jest". I tylko jednego Leluśka nie mogła zrozumieć - dlaczego nikt jej nie chce dać dzidziusia na ręce??
A teraz czas na powrót do rzeczywistości, codziennosci... znaczy się, Leluśka sama w domku już, bez siostry. Matka ma multum nauki, bo ponoć system aktywny (znaczy się System Eliminacji Studentów Jest Aktywny). Znaczy się, że uczyć się trzeba :( Tatko na dwie zmiany robi. Albo z Leluską siedzi i w nianię się bawi, albo jeździ to tu, to tam i cv rozwozi..
taka ot, szara codzienność nas dopadła. Ale.. byle do wiosny ;)
5 komentarzy:
no mamusia to jak nic musisz myślec o drugim bobo :)...sobie przypomnisz jak to jest jak sie ma maluszka w domu...ja to tez mialam takie mysli ostatio bo kumpela urodziła ale potem uznałam ze jednak juz drugiego chyba nie ....
zapraszam po odbiór wyróżnienia jak macie ochotę i czas na miła i szybką zabawę:)
http://losowekartki.blogspot.com/2013/02/versatile-bloger-award.html
jak znajdziesz chwilę to zapraszam do mnie po wyróżnienie
http://nie-tylko-moimi-oczami.blogspot.com/2013/02/versatile-bloger-award.html
Witajcie, nominowalismy was do The Versatile Blogger Awards.
Szczegoly zabawy na naszym blogu, zapraszamy :)
wpadłam aby przekazać Wam zaproszenie do zabawy które i ja otrzymałam
http://losowekartki.blogspot.com/2013/02/swiat-duzej-w-17-obrazach.html
jak będziecie mieli czas i chęć weźcie udział:)
Prześlij komentarz