poniedziałek, 5 sierpnia 2013

z cylu rozmowy z Lenką

Środek nocy, a Lena budzi się na pogawędkę. Cuduje, kombinuje... aż w końcu pyta "Mama, a gdzie jest moje burczenie? chyba się zgubiło. Mój busk (brzuch) nie jest głodny, bo nie ma burczenia".

Druga, niezwykle ważna w ciągu nocy kwestia to? "Mama, a gdzie jest Słonko?" "Noc jest, Słonko śpi". Na co Lenusia mówi "Aha, Słonko jest męczące". w sensie, że zmęczone :) Bo Lena też jest męcząca a nie zmęczona przecież :)

Stwierdzić muszę obiektywnie, że Dziecię nawet z sensem w tej nocy się wypowiadało. Budując zdania, opowiadając... więcej niestety nie pamiętam, bo ja to tak tego... średnio świadoma byłam :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz